Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty

O Sympozjum, część 2

       Po przerwie obiadowej był swoisty podwieczorek w postaci multimedialnego świadectwa nawrócenia Leszka Dokowicza, producenta i operatora filmowego, który prawie 20 lat spędził w Niemczech i tam pracował niemalże dla wszystkich stacji telewizyjnych, produkując filmy dokumentalne i reportaże. Później związał się z elitą sceny techno na świecie. Porzucił tę branżę, kiedy otrzymał łaskę otwarcia oczu, co właściwie jest na rzeczy, i jak manipulowana jest młodzież poprzez obrazy satanistyczne, dźwięki podprogowe, dźwięki i odpowiedni zalew światła działający destrukcyjnie na ludzki mózg. Scena techno na świecie jest opanowana przez satanistów. I nie tylko scena techno. Sami wiemy, jak zachowują się niektórzy muzycy rockowi.
      Nie ma zabawy ze złem. To nie jest jakaś siła, czy tylko nazwa. Zło to szatan i jego armia-żywa istota, archanioł, jeden z inteligentniejszych bytów duchowych, który żyje wyłącznie w jednym celu: stworzenia chaosu i doprowadzenia duszy człowieka do śmierci duchowej. Do wiecznego potępienia. Do wiecznego życia bez miłości i obecności Boga.
       Lech poprzez nakreślenie faktów ze swojego życia i doświadczeń, w których sam brał udział, ba wcześniej nieświadomy sam tworzył dla tych satanistów materiały, tak pięknie opowiedział swoje świadectwo spotkania Boga w życiu, że wywołał poruszenie w moim sercu. Patrząc na ludzi obecnych na hali, zauważyłam, że nie tylko ja byłam poruszona, chociaż to świadectwo słyszałam już 3 raz, ale i większość uczestników. Panowała taka święta cisza, wielkie skupienie. Duch Święty przenikał do serc słuchaczy przez jego świadectwo.
       Kiedy pokazywał nam zdjęcie Hostii z Sokółki, gdzie Bóg uczynił cud eucharystyczny, to ja autentycznie pomimo, iż znałam tę historię już dużo wcześniej, jakbym sobie uświadomiła po raz kolejny, że Bóg jakby przez ten cud wołał o miłość i wiarę do ludzi. To był krzyk Miłości, która jest przeciwieństwem zła-nienawiści i pragnie tylko naszego dobra: Jestem żywy! Jakich cudów jeszcze wam potrzeba, żebyście uwierzyli?! To Ja jestem w każdej konsekrowanej Hostii! Cały dla was, żywy do waszej dyspozycji! Dlaczego Mnie nie kochacie? Dlaczego Mną poniewieracie przyjmując niegodnie Komunię św.? Ja Jestem.
       Jak mi było wstyd, że faktycznie często zapominam o tym, że w tej konsekrowanej Hostii jest Żywy Bóg. Przeciez, kiedy kapłan daje nam Komunię mówi: Ciało Chrystusa, to On jest w niej obecny
O cudzie w Sokółce można przeczytać tutaj>>> 
Jakich jeszcze dowodów potrzebuje człowiek, żeby uwierzyć, że Bóg jest żywy, że Jezus żyje, że z szalonej miłości do człowieka daje się każdemu spożyć?

cdn.

Zakręcony czas

Mamy gorący czas w domu. Od stycznia br powiększyliśmy się o nowego synka. Teraz jesteśmy z moim mężem rodzicami piątki dzieci. To juz niezła gromadka. Zastanawiałam się kiedyś nad tym, że zawsze chciałam mieć pięcioro dzieci i kiedy, wiedząc już, że na macierzyństwo nie mam szans - zakopałam to pragnienie głęboko w sobie, to jakby na przekór mojej niewiary mam, o co prosiłam. Jestem mamą piatki dzieci! Trójki moich biologicznych i dwojga przyjętych. Nie powiem, że jest zawsze różowo. Są wzloty i upadki, jak w normalnym życiu. Najważniejsze, żeby zaraz się podnosić, nie leżeć i nie kontemplować siebie jako ofiary.
Rozmyślałam nad trwaniem w powołaniu do bycia rodziną. Chwilami mam dość, mam chęć uciec jak najdalej, zaszyć się w jakiejś jaskini i być w ciszy, której tak bardzo brakuje w moim domu. Bo u nas to jak w ulu, każdy chce mówić, każdy na inny temat. No i oczywiście każdego temat jest najważniejszy na świecie.! A co najważniejsze każdy czuje się najważniejszy i dlaczego on musi czekać, zanim ona/on się wypowie?! Wychodzi na wierzch wzajemna zazdrość o mamę i tatę. Wychodzą tez nasze niedoskonałości: niecierpliwośc, czasem złość i krzykliwość i nasz egoizm.
Jacie, czasem mam wrażenie, że nie dam rady. Ale tu pomocą okazuje się wiara. Bóg-Miłość nieogarniona, który delikatnie strofuje, że wcale nie muszę byc we wszystkim najlepsza, bo tylko On jest doskonały, a ja mam tylko kochać i być dobrą żoną i dobrą matką, ale wcale nie musze być perfekcyjna.
Poza tym wiem, że On mi ciągle pomaga-we wszystkim. Staram się znajdować czas na dodatkową Eucharystię w ciągu tygodnia, nie udaje mi się codzienna, gdyż byłaby to chyba ucieczka od obowiązków, a diabeł czasem kusi tak subtelnie... pod pozorem dobra podsuwa całkiem miłe perspektywy spędzania czasu bez rodziny...
Niemniej, jak mogę iśc na Eucharystię jest to dla mnie najpiękniejsza nagroda od Boga.
Poza tym dużo się dzieje w naszej Wspólnocie. Obecnie organizujemy Rekolekcje ze Słowem Bożym, które poprowadzi o. Jose Manimparampil ( uczeń o. Jamesa Manjackala z Indii). Rekolekcje maja byc na Hali Sportowej, więc na spora liczbe ludzi na ok. 1000 osób. Przybyło ciut obowiązków związanych z organizacją, a że jestem w zespole muzycznym posługującym na tych Rekolekcjach, to niebawem częstotliwość prób wzrośnie do dwóch tygodniowo. Chociaz liczę na Ducha Świetego, który na poprzednich rekolekcjach nie zawiódł! Bardzo nam pomagał.
Potem będzie chwila oddechu i nastepne wielkie rekolekcje w lipcu br. , które robimy z o. Bashobora z Ugandy. Bardzo lubię tego kapłana. Jest skromny, bardzo prosty-pomimo wykształcenia i doktoratu, życzliwy, miał czas na poprzednich rekolekcjach, żeby z nami porozmawiać i wspólnie się z nami pomodlić. Chyba polubił nasz Zespół Muzyczny :))) i nie tylko nas. Znajdował czas dla każdej potrzebującej osoby. A było nas bagatela 1200 ludzi!
Teraz ide na kolacje-dokonczę po akcji: "Kąpanie i mycie głów".
--------------------------------------------------------------------------
Jestem i wklejam bardzo ciekawy list od naszego ks. duszpasterza Odnowy Dzieciątka Jezus o chrystianofobii. No i zapraszam przy okzaji do udziału w rekolekcjach Ze Słowem Bożym w dn. 28-30.04.2011r. - informacje na ich temat dostepne są tu:  http://chojniceodnowa.blogspot.com/

Chrystianofobia (27)
„Chrystianofobia - irracjonalny lęk lub nienawiść wobec chrześcijan a także chrześcijaństwa w ogóle. Znaczenie tego słowa obejmuje również antychrześcijańskie uprzedzenia, co manifestuje się stopniową marginalizacją osób z chrześcijańskimi przekonaniami”

Gudrun Kugler

Długo już nie pisaliśmy o chrystianofobii, co jednak nie oznacza, że sytuacja w tym zakresie się poprawiła. Niestety media (czemu tylko katolickie, lub prawicowe ???) ustawicznie informują o kolejnych przykładach nienawiści i prześladowania chrześcijan. Oto np., jak możemy o tym przeczytać na stronach Fronda.pl, drugi program niemieckiej telewizji publicznej ZDF produkuje serial komediowy „My jesteśmy Bogiem”. Jego bohaterkami jest „dwójca święta” – dwie kobiety- Inge i Renate, które występują jako Bóg. Stwarzają świat i wspólnie z widzem przemierzają historię ludzkości. Podobny przykład alergii na chrześcijaństwo mamy zza oceanu, gdzie w jednej ze szkół w Los Angeles zabroniono uczniowi publicznego wykonania religijnej piosenki podczas szkolnego konkursu talentów. „Czy pani dziecko musiało wybrać piosenkę, w której tyle razy występuje słowo Jezus?” - zapytała dyrektora szkoły. W jej opinii było to bardzo sprawiedliwe ponieważ także inni uczniowie, chcący śpiewać piosenki o obraźliwej treści, zostali zdyskwalifikowani. Mamy też przykład z Polski: Gazetka „Dzień dobry – tu Polska”, którą czyta ok. 3 tysięcy polskich marynarzy, uważa, że „Karol Wojtyła, w drodze ewidentnej decyzji polityczno-biznesowej zostanie błogosławionym”. Papieża-Polaka krytykuje za “linię bezprezerwatywową”, jaką reprezentował. Trzeba tu zauważyć, że od 8 lat jedynym stałym medium skierowanym do blisko 3 tysięcy polskich marynarzy pływających na blisko 300 statkach bander całego świata pozostaje internetowa gazetka „DZIEŃ DOBRY – TU POLSKA“. W tekście podpisanym przez „Starszego Oficera” czytamy - „Kupczenie i tasowanie jego [Jana Pawła II – przyp. Red.] kości w inwestycyjnych celach rynkowej i moralnej stabilizacji katolickiej magnaterii - zarówno globalnie, jak i w polskim ciemnogrodzie - budzi natomiast moje najwyższe obrzydzenie”. Poza atakami medialnymi są i bezpośrednie napady na wyznawców Chrystusa, chrześcijańskie symbole i obiekty. W Pakistanie zmarła kolejna ofiara ustawy, chroniącej Mahometa i Koran przed bluźnierstwem – donosi Radio Watykańskie. Qamar David był chrześcijaninem skazanym w 2006 r. za bluźnierstwo na dożywocie. We wtorek rano został znaleziony martwy w więziennej celi. Jako przyczynę zgonu podano atak serca. Rodzina zmarłego przypomina jednak, że Qamar był wielokrotnie maltretowany zarówno przez strażników, jak i współwięźniów... Siedem spalonych domów i sześć osób ciężko rannych to wstępny bilans napadu muzułmańskich bojówek na katolicką wioskę w północno-zachodnim Bangladeszu. Zdarzenie miało miejsce 7 marca br. Jak informuje Radio Watykańskie, katolików zaatakowano kijami i maczetami. Napadnięci katolicy stracili w ogniu cały swój majątek. Pretekstem zajścia był spór o ziemię. Jak donosi miejscowy proboszcz, ks. Anthony Sen, wieśniacy obawiają się kolejnych ataków ze strony muzułmańskich sąsiadów... Tego samego dnia wielki tłum ekstremistów islamskich podpalił 59 kościołów i 28 domów rodzin chrześcijańskich w Etiopii. Do napaści islamistów doszło w regionie Oromia w południowo-zachodniej części kraju. Napastnicy z okrzykami „Allah akbar” (Bóg jest wielki) niszczyli na swej drodze wszystko, co należało do chrześcijan, przede wszystkim niewielkie świątynie wiejskie i mieszkania chrześcijan. Według niepotwierdzonych danych, w wyniku zamieszek zginął co najmniej jeden z nich, setki ludzi zostało rannych, a ponad 4 tysiące osób musiało opuścić strony rodzinne... Natomiast w hiszpańskiej diecezji Almeria został zdewastowany zabytkowy kościół Las Salinas de Cabo de Gata pochodzący z 1907 r. Do aktu wandalizmu doszło wkrótce po tym, jak diecezja wygrała proces z prywatną firmą, która chciała urządzić ze świątyni dyskotekę. Na ścianach kościoła pojawiły się wówczas satanistyczne symbole. Kiedy jednak miejsce profanacji obejrzało kilku ekspertów, stwierdzili oni, że malunkom nie towarzyszyły bluźniercze ceremonie. Ich zdaniem, była to zemsta za zwrot kościoła... Do jeszcze bardziej oburzającego incydentu doszło 10 marca w kaplicy Uniwersytetu Complutense w Madrycie. Około 70 młodych osób, w większości dziewcząt, wtargnęło do jej wnętrza wznosząc bluźniercze słowa przeciw Kościołowi i papieżowi, po czym kilka dziewcząt rozebrało się do połowy i zaczęło tańczyć wokół ołtarza. Jedna ze studentek, modlących się wówczas w kaplicy, powiedziała stołecznemu dziennikowi „ABC”, że dwie dziewczyny „zaczęły się przed ołtarzem popisywać zachowaniami homoseksualnymi”. Dziennik „ABC” zauważył, że nie był to pierwszy taki atak, gdyż na początku poprzedniego tygodnia ściany i drzwi na terenie kampusu zostały pokryte napisami o treści antykatolickiej... Również w dalekiej Australii trwa walka z symbolami chrześcijaństwa - z Warrnambool w stanie Wiktoria zniknie podświetlany krzyż, który od ponad 40 lat był charakterystycznym znakiem rozpoznawczym tych okolic. Wystarczyła jedna skarga niezadowolonego mieszkańca, aby z wierzchołka wieży ciśnień zdemontować istniejący tam od 1967 r. krucyfiks... Równie niepokojący sygnał tego typu zachowań mamy z Włocławka. Okazało się, że krzyż może być przeszkodą w wystąpieniu minister edukacji Katarzyny Hall, która odwiedziła Zespół Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku. Został więc zasłonięty na czas jej przemówienia, gdyż jakiś człowiek z otoczenia minister Hall wymusił zasłonięcie krzyża, argumentując, że nie jest to spotkanie modlitewne...

Na szczęście takie działania wywołują reakcję chrześcijan, budzą ich sumienia; oto w Zagrzebiu chrześcijanie wyszli na ulice, by zaprotestować przeciw prześladowaniu z powodu tzw. homofobii. Pretekstem do zorganizowania protestu stała się sprawa nauczycielki religii, Jeleny Mudrovcić, pozwanej do sądu przez organizację lesbijek. Jak zaznaczyła dyrektor ds. edukacji religijnej w archidiecezji w Zagrzebiu, Valentina Mandarić, „to nie jest tylko sprawa sądowa przeciwko nauczycielce religii, ale raczej sprawa przeciw lekcjom religii w szkołach publicznych”. Natomiast w Czechach grupa tamtejszych katolików zachęca do publicznego przyznania się do swej wiary. Ich akcja wiąże się z rozpoczynającym się 26 marca spisem ludności, w ramach którego można w Republice Czeskiej zadeklarować przynależność religijną. Inicjatorem jest należący do jednego z najstarszych czeskich rodów arystokratycznych Děpold Czernin. Dotychczas przygotowano osiemnaście spotów, ukazujących osoby życia publicznego – reżyserów, aktorów, naukowców – mówiące o swej wierze. Projekt zostanie zaprezentowany w internecie na stronie www.jsemkatolik.cz oraz noszącym taką samą nazwę profilu na Facebooku. Zyskał on poparcie prymasa Czech, abp Dominika Duki, którego słowa mają pilotować akcję.

oprac. xjk

Posted in Etykiety: , , , | 3 komentarze

Największym sukcesem szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć...

Jest wśród miliona stron w necie taka strona http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_frontpage&Itemid=1 mówiąca o rzeczach niezbyt poważnie traktowanych przez ludzi (zwłaszcza katolików). Mam na myśli walkę duchową z siłami zła. Kiedyś czytałam książkę Denisa de Rougemont'a pt. Udział diabła. Najważniejsza myśl, jaką udało mi sie wtedy zapamietać, to przesłanie, że największym sukcesem szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć. Nie dostrzegają go, więc nie widzą zła i jakie spustoszenie czyni na świecie. Zło uznają za dobro.
Nie bez przyczyny poruszyłam ten temat. Jest czas świąteczny, szczególnie ważny dla katolików. Jest to tez czas wzmozonej gotowosci zła względem ludzkiej duszy. Ludzie masowo idą do spowiedzi, oczyszczaja się z grzechów, więc wiadomo, że nie podoba się to złemu. Będzie robił wszystko, żeby nam obrzydzic te święta. Mi obrzydza regularnie...

Wszystkim czytającym tego bloga życzę spokojnych i pełnych miłości Zmartwychwstałego Jezusa świąt, bo tak naprawdę Jezus wcale nie musiał udowadniać nam, że jest w stanie pokonać śmierć, On to zrobił z miłości do nas, żeby dać nam siłę do walki.

Posted in Etykiety: , , , , | 0 komentarze

"gra jest warta świeczki-całej wieczności"

Zastanawiałam się wczoraj dlaczego stałam się taka nerwowa, rozdrażniona, mało cierpliwa, opryskliwa, gigantyczne nastawiona na hedonizm i humorzasta. Doszłam do wniosku, że zaczęłam tracić wiarę. Przestałam się modlić, czytać Pismo Święte, książki religijne, przestałam w ogóle Bogiem się interesować. A duchowość zawsze była dla mnie bardzo ważna. Myślę, ze to moja dusza otępiała i życie bez wartości stało się przyczyną problemów. Owszem co tydzień chodzę do kościoła z dziećmi, ale nie skupiam sie na czytaniach, nie słyszę, co mówi ksiądz, mam mysli zaprzątnięte innymi sprawami....
Wielki Post daje mi możliwośc zrobienia zmian. W sobotę przyjeżdża do nas wspaniały duchowny ks. Wiesiu Jankowski, mam nadzieję, że uda mi się z nim porozmawiać i odbyć dobrą spowiedź.
Poznałam także ciekawych ludzi z Odnowy, po kilkunastu latach nie chodzenia, w piatek byłam na spotkaniu i mam zamiar je kontynuować. Ciężko będzie zacząć znowu od siebie wymagać, zmieniać się, wzrastać, nie próbować na siłę zmieniać męża, dzieci, tylko zacząć od siebie-hmm
Postaram się jednak-gra jest warta świeczki-całej wieczności

Posted in Etykiety: , , , , | 0 komentarze