3 latka juz za nami!
Posted On sobota, 5 grudnia 2009 at o 14:22 by fasolik3 latka Oliwiera spokojnie minęły. Największym hitem prezentowym okazał się pojazd policyjny wydający odgłosy syreny i wzywający na pomoc helikopter do bazy. Na autko Oliwier mówi:"policjana". Końcówkę zdania młody opanował po kilkudziesięciu razach powtórzeń-"Wzywam bazę. Wzywam bazę"- przez cały dzień chodził i ją wzywał. Oczywiście spać poszedł z pojazdem w rękach.
Dzięki temu, bateria wyczerpała się już po dwóch dniach i teraz słychać tylko jakieś urywki wyrazów, a syrena nie ma siły wyć-i całe szczęście! Choć chłopaki dziś od rana przerzucili się na organki Casio-które mają świeże baterie...
No i dzwoniła do nas Pani z telewizji. Byłam lekko wstrząśnięta tym faktem, bo chce nas zaprosić do programu Zielone Drzwi. Zgodziłam się na udział, gdyż o Fas-ie i skutkach picia przez ciężarne mamy nigdy za wiele mówienia. Temat zahaczył też o Rodziny Zastępcze i Bożą Krówkę. A wiadomo, że Rodziny Zastępcze przechodzą obecnie kryzys. Coraz mniej osób jest chętnych do wychowywania dzieci, zwłaszcza chorych, z uwagi na małe wsparcie ze strony urzędów odpowiedzialnych za procedury. Trudno jest zostać np. specjalistyczną rodziną zawodową. Tłumaczeniem jest brak pieniędzy.
«Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (por. Mt 25,40.46).
Posted On poniedziałek, 9 marca 2009 at o 22:35 by fasolikPo tym poście informującym o meczu, poczułam pragnienie napisania jeszcze krótko o Olisiu. Od paru dni młody stał się bardzo czuły. Podchodzi do mnie (najczęściej) i do innych domowników, gładzi nas po rękach, albo po nogach, dmucha jak widzi jakąś rankę, całuje w to miejsce i z troską pyta: boli ała? Lubi się przytulać - opracował sobie sposób: bierze moją głowę w rączki, patrzy prosto w oczy i daje buziaka i coś tam po swojemu mówi ( wyłapuję tylko słowa: mama, tata). W sercu robi się cieplej, jak pomyślę, że z takiego zalęknionego, sztywnego w uczuciach, bojącego się wtulić jeszcze kilka miesięcy temu dziecka, wyrósł taki elfik kochany. Dla takich momentów warto żyć. I kochani, kto zastanawia się nad byciem rodziną zastepczą, kto czuje w sercu potrzebę podzielenia się, niech to realizuje. Na pewno będzie ciężko (a kto mówił, że będzie łatwo?), ale będą też chwile radosne i wzruszające. Nie bójcie się, nie czekajcie na lepszy moment.
«Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (por. Mt 25,40.46).

