
Autorka mówi o tym, że nic tak bardzo nie przybliża nas do Bożego Tronu, jak oddawanie Bogu chwały, czyli uwielbianie Go w każdym momencie naszego życia. Maria mówi, że w naszym wnętrzu istnieje wiele zdrojów Ducha, które musimy uwolnić po to, by kroczyć tak, jak kroczył Jezus i pozwolić, by „strumienie wody żywej” popłynęły z naszego wnętrza. Tej książki się nie czyta, ją się po prostu „pochłania”!
Moją uwagę przyciągnął rozdział o tym, co zapycha nasze źródła. Kanwa na podstawie świetnego tekstu Marii Vadii z rozdziału pt. Uważaj na Filistynów. A w nim rozważanie o zazdrosnych Filistynach, potomkach Chama, odpowiednikach demonicznych nieprzyjaciół, z jakimi się często spotykamy w życiu, którzy hamowali rozwój Izaaka, zazdrościli mu powodzenia i Bożego błogosławieństwa.
Nie chcieli, aby wszedł w posiadanie obiecanego dziedzictwa. Zakopywali studnie Izaaka, chcąc go pozbawić życiodajnej wody. Jak wiadomo nieprzyjaciel zawsze będzie próbował kraść, zapychać, blokować i niszczyć nasze źródła. Każdy z nas ma takich wrogów duchowych, którzy nieustannie toczą z nami walkę o to, abyśmy nie posuwali się do przodu i nie rozwijali się według Bożego zamysłu.

Kłótnia i niezdrowe relacje przy studni, to nic innego, jak nasze życie rodzinne, wspólnotowe. Czy i u nas nie ma zazdrości?
Albo, czy nie zakradł się drugi wróg: Esek-Kłótnia. Pasterze filistyńscy kłócili się przy świeżo wykopanej studni: to dla nas woda! Idź stąd! Sam Król Abimelek oznajmił Izaakowi, kiedy ten jeszcze mieszkał blisko niego: «Odejdź od nas, bo jesteś zamożniejszy od nas!» ( Rdz. 26,16 ). Jak bardzo boli, kiedy ktoś ma więcej od ciebie (wtedy sami zazdrościmy), albo kiedy ty masz więcej od niego (wtedy tobie zazdroszczą). Człowiek potrafi wówczas działać bardzo twórczo, sukcesywnie i pod pozorem dobra, pozbawia, zawłaszcza, nie pozwala służyć w pełni, eliminuje potencjalne zagrożenie w postaci kogoś, kto go „kole w oczy”.
Bardzo trafnie wypowiedział się o tym św. Paweł pisząc do Kościoła w Koryncie: Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? (1Kor.3)

Jak reagujesz? Postępujesz z ciała, czy z Ducha? Jezus dał nam wskazówkę o nieprzyjacielu: Nie ma on jednak nic swego we Mnie. (J. 14,30) Pan pobłogosławił Izaakowi, za jego wytrwałość i cierpliwość. Kiedy wykopał kolejną studnię nie było już o nią sporów. I miał odpowiednią przestrzeń i wolność do życia i działania. Izaak dokonał tego nie przez kłótnie i wrogość do nieprzyjaciół, ale poprzez swoją łagodność i wytrwałe posuwanie się do przodu. Każdy z nas ma takie studnie i zazdrosnych Filistynów wokół siebie. Będąc przy Jezusie uczmy się reagować na nich w Boży sposób. Reakcja na zazdrość, kłótnie, gniew, wrogość i nieprzyjaźń to swoistego rodzaju próby, przez które musimy przejść, aby nie utknąć w dole zagłady. Jak bardzo trzeba prosić Boga, aby nasze reakcje nie były grzeszne. Pan patrzy na serce i widzi nasze cierpienie i odrzucenie. Nasz ból i zranienie. Złożenie tego wszystkiego pod krzyżem Jezusa, przyjęcie Jego łaski powoduje, że pokonujemy zło wewnątrz siebie i na zewnątrz poprzez przebaczenie nieprzyjaciołom. Błogosławcie. Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi! Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. Jeżeli pragnie - napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz. 12, 14; 17-21)
Nasze źródła nigdy nie będą czyste, dopóki nie oczyścimy ich z zazdrości, sporów, gniewu i wrogości. Inaczej wypływające z nas strumienie będą splugawione i zanieczyszczone. Nie będą funkcjonować właściwie, o ile „nieprzyjaciele” będą mieli do nich dostęp. Celem taktyki i knowań nieprzyjaciela jest zastawianie na nas pułapki i uniemożliwienie nam życia w Duchu (por. 2 Kor. 2,11) oraz szerzenia Królestwa Bożego na ziemi.
Jeśli Jezus jest najważniejszą osobą w twoim życiu, będziesz robił to, co On ci powie.

Dlatego odrzuciwszy kłamstwo: niech każdy z was mówi prawdę do bliźniego, bo jesteście nawzajem dla siebie członkami. Gniewajcie się, a niegrzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce! Ani nie dawajcie miejsca diabłu! (Ef. 4, 26-27)
tekst napisano na podstawie książki Marii Vadii: Uwolnij swoje źródła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wpisz swoje uwagi, chętnie poczytam konstruktywne opinie nt. tego, co piszę :)
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.